Emerytalny konflikt pokoleń , jakie mogą być jego konsekwencje.

W Polsce aktualnie stopa zastąpienia , a więc stosunek naszej emerytury do ostatniej pensji wynosi średnio między sześdziesiąt , a siedemdziesiąt procent , co na tle innych europejskich krajów jest wynikiem co najmniej bardzo dobrym. Panuje u nas powszechna opinia , że składki które odprowadzamy raz w miesiącu do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych są zdecydowanie zbyt wysokie , i raczej trzeba się z tą tezą jak najbardziej zgodzić , gdyż wystarczy porównać kwotę tysiąca trzystu złotych miesięcznie jaką musi odprowadzić najmniejszy przedsiębiorca do minimalnej pensji netto która wynosi tysiąc pięćset złotych w skali miesiąca. Relacja ta wynosi mniej więcej jeden do jednego , więc teza mówiąca o zbyt wysokich składkach na ubezpieczenie społeczne oraz zdrowotne jest jak najbardziej słuszna. Można więc powiedzieć , że nie istnieje zbyt duża przestrzeń do kolejnych podwyżek składek na ZUS czego bez dwóch zdań bardzo chciałby rząd , który musi rok rocznie z czegoś sfinansować deficyt Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (a więc różnice między dochodami , a wydatkami) która wynosi blisko siedemdziesiąt miliardów w skali roku , co jest kwotą na prawdę wysoką. Warto zauważyć , że na jednego emeryta aktualnie pracuje około trzech obywateli , tak więc tego , że stosunek ten w skali Europy oraz Świata jest tak na prawdę bardzo dobry , to polski system emerytalny generuje przy tym gigantyczny wręcz deficyt wynoszący w zależności od roku między trzy , a cztery procent produktu krajowego brutto – jest więc to wynik bardzo , ale to bardzo zły. Jak pokazują wszelkie prognozy demograficzne , sytuacja systemu emerytalnego będzie co raz to gorsza , aż w kluminacyjnym momencie , a więc w latach między rokiem dwa tysiące piędziesiątym , a dwa tysiące sześdziesiątym będzie najgorsza ,a stosunek liczby osób pracujących do pobierających świadczenia z ZUS będzie wynosił mniej więcej jeden do jednego. Jakie mogą być tego konsekwencje ? Na pewno ogromny kryzys emerytalny , podwyżka podatków , a skończyć się może na pewno naciskiem emerytów i rencistów na rząd na jeszcze większą podwyżkę składek , aby rząd był w stanie zaproponować wyższe emerytury (chodź i tak będą one na pewno bardzo niskie). Jakie więc mogą być inne konsekwencje emerytalnej wojny pokoleń ? Jedno jest pewne. W tej wojnie nie będzie osób wygranych. Podwyżka podatków , oraz ograniczenie wydatków socjalnych na inne grupy niż grupy emerytów i rencistów będą miały miejsce raczej na pewno , ale najgorszym efektem emerytalnej wojny pokoleń może być bez wątpienia masowa emigracja , która doprowadzi do tego , że Polska będzie musiała przyjąć miliony młodych emigrantów z krajów zdecydowanie bardziej zacofanych gospodarczo niż Polska , a więc z pewnością z Azji oraz Afryki.